Stadion Olimpijski uroczyście otwarty, jeździli Woffinden i Janowski
TWG 2017

Stadion Olimpijski uroczyście otwarty, jeździli Woffinden i Janowski

Maciej Janowski – ambasador The World Games 2017, dwukrotny indywidualny mistrz świata Tai Woffinden, a także młodzieżowcy Maksym Drabik i Damian Dróżdż (wszyscy Betard Sparta) wzięli udział w oficjalnym otwarciu wyremontowanego Stadionu Olimpijskiego. Stadionu, bo to już nie jest Skansen Olimpijski.

W sobotę po południu, z udziałem prezydenta Wrocławia Rafała Dutkiewicza, a także około trzech tysięcy widzów, zainaugurowano działalność odrestaurowanego Stadionu Olimpijskiego, który na co dzień będzie służył żużlowcom Betardu Sparty oraz futbolistom amerykańskim Panthers Wrocław.

Po piątkowych, obfitych opadach deszczu tor stanowił zagadkę, stąd też odstąpiono od pomysłu ścigania się spod taśmy. Po kolei wyjeżdżali zatem Woffinden, Janowski, Drabik i Dróżdż, pokonując po kilka okrążeń najpierw na dwóch kółkach, a później na jednym. Zabrakło m.in. Szymona Woźniaka i Tomasza Jędrzejaka, którzy wybrali się w tym czasie do Rawicza, by walczyć w finale zaległych, zeszłorocznych Mistrzostw Polski Par Klubowych. A przy okazji udowodnić swoją przydatność do ekipy, bo dla jednego z seniorów WTS-u zabraknie plastronu na pierwszy mecz ligowy w Lesznie. Na stanie jest ich bowiem sześciu.

Woffinden? Jeśli upodobał sobie zdobywanie tytułów IMŚ w cyklu dwuletnim, to bieżący sezon znów winien należeć do niego. Wcześniej sięgał bowiem po złoto w 2013 i 2015 roku. – Trenować zacząłem już trzy dni po ostatniej rundzie GP w Melbourne. W grudniu natomiast wziąłem ślub, lecz wszystkim zajęła się żona, a zaraz po wszystkim wróciłem do przygotowań. Podnosiłem ciężary, jeździłem na rowerze, do wszystkiego dorzucając jeszcze dietę. Faye nie jest fanką speedwaya, dlatego nie podróżuje ze mną zbyt często. Nie bawi jej to, więc wybiera tylko jakieś specjalne imprezy, a na co dzień prowadzi trzy moje firmy – mówi nam Woffinden.

Kilka lat temu lider Betardu Sparty zapewniał nas, że nie zamierza mieć dzieci przez najbliższą dekadę, bo liczy się dlań tylko kolekcjonowanie kolejnych tytułów IMŚ. Czy coś się w jego postrzeganiu świata zmieniło? – Nie mamy ściśle sprecyzowanych planów. Jeśli się przydarzą, to fajnie, lecz żadnego większego ciśnienia nie odczuwamy – dodaje.

Za to we Wrocławiu wszyscy mają już ciśnienie związane z deficytem żużlowych emocji.

Dodajmy, że na płycie stadionu zaprezentowali się również futboliści z Panthers Wrocław, a pokazowy mecz lacrosse zagrali Kosynierzy Wrocław.

Na wszystkich kibiców czekała także strefa warsztatowa, gdzie można było spróbować swoich sił w takich konkurencjach jak ultimate frisbee, futbol amerykański, bule, lacrosse, unihokej, a także wziąć udział w quizie o The World Games 2017.