Najważniejsze medale w historii polskiego muaythai
Sztuki walki

Najważniejsze medale w historii polskiego muaythai

Srebrny medal Łukasz Radosza w wadze 91 kg i brązowy Oskara Siegerta w wadze 63,5 kg – to dorobek polskiej reprezentacji w zawodach muaythai podczas Igrzysk The World Games 2017.

To były dla nas przełomowe zawody. Pokazaliśmy światowemu środowisku muaythai, że jesteśmy mocni i organizacyjnie, i sportowo. Cieszą medale naszych chłopaków, bo przecież nie należymy do światowej czołówki muaythai i na te zawody nasi bokserzy przebijali się przez trwające dwa lata kwalifikacje – tak występ reprezentacji podsumował Rafał Szlachta, prezes Polskiego Związku Muaythai.

Ostatni dzień zawodów w Hali Orbita zaczął się dla Polaków pechowo, bo z powodu poważnych kontuzji nóg z walk o medale zrezygnowali Łukasz Radosz w finale 91 kg i Rafał Korczak w pojedynku o brąz wagi 81 kg.

Nie było sensu wchodzić do ringu i narażać się na jeszcze większy uraz i długie leczenie. Moja lewa noga jeszcze nie była na tyle sprawna po operacji, którą miałem niecałe trzy miesiące temu. W półfinale jeszcze dałem radę, ale jak widać, teraz kuleję i muszę odpocząć od walk – mówił Łukasz Radosz.

Już na ringu walkę o brązowy medal przegrała Gabriela Kuzawińska w kategorii 51 kg kobiet. Polka walczyła ambitnie z Amerykanką Janet Todd, ale w trzeciej rundzie doznała urazu. Jeden z ciosów rywalki spowodował ranę powieki i sędzia zakończył walkę.

Ostatnim Polakiem, który pojawił się w ringu, był Oskar Siegert. Młody zawodnik zapowiadał, że pojedynek o brązowy medal będzie dla niego walką na śmierć i życie, i widać było u niego dużą motywację. Od pierwszego gongu zdominował rywala – Ahmada Ondasha z Libanu – i pewnie wygrał I rundę 10:9. W drugiej walczył jeszcze lepiej i doprowadził do kontuzji Libańczyka. To oznaczało koniec walki i medal dla Polaka.

Od wejścia do ringu miałem tylko jedno w głowie. Mówiłem sobie – „Zniszczysz go”. Dużo pracowałem nad motywacją, żeby jakieś „szumy w głowie” nie zakłóciły mojej pewności siebie i to dało mi medal. To moje najważniejsze trofeum w karierze. Wcześniej wprawdzie wygrałem zawody Pucharu Europy, ale tam za rywali miałem wyłącznie Turków. Tu konkurencja była o wiele silniejsza – mówił Oskar tuż po walce.

Z dwoma medalami na koncie Polacy zajęli 10. miejsce w klasyfikacji medalowej turnieju muaythai The World Games 2017. Końcowa tabela potwierdziła przed turniejowe zapowiedzi ekspertów. Siłę pokazali Ukraińcy (4 medale, w tym 3 złote), Tajowie (2 złota i po 1 srebrze i brązie) oraz Rosjanie, którzy wywalczyli 6 krążków (1-3-2). Ogółem po medale sięgnęli reprezentanci 13 krajów.

Dopisali też kibice, którzy podobnie jak na zawodach sumo i kickboxingu, wypełnili trybuny Hali Orbity i głośno dopingowali bokserów, i to nie tylko w walkach Polaków. A sama hala okazała się wyjątkowo szczęśliwą areną dla Biało-Czerwonych, którzy w sumo, kickboxingu i muaythai zdobyli tu łącznie 10 medali, czyli jedną trzecią całego dorobku Polaków w 10. Światowych Igrzysk Światowych.