Europejski finał w Świdnicy
Nowe trendy

Europejski finał w Świdnicy

Nie będzie zespołów zza oceanu w wielkim finale turnieju hokeja na rolkach. O złoty medal The World Games 2017 powalczą w Świdnicy aktualni mistrzowie świata Czesi z Francuzami, a o brąz Szwajcarzy z Kanadyjczykami. Polacy, w meczu o 7 miejsce, będą podejmowali Argentyńczyków.

W pierwszym piątkowym półfinale w hali lodowiska w Świdnicy zmierzyły się ekipy Francji i Kanady. Trójkolorowi, którzy bez porażki przebrnęli przez eliminacje w grupie B, w 16 minucie objęli prowadzenie 1:0, choć grali w osłabieniu. Z kolei tuż po zmianie stron wykorzystali grę w przewadze i najpierw podwyższyli na 2:0, a kilkadziesiąt sekund później – gdy już obie ekipy były na boisku w komplecie – zadali trzeci cios. W końcówce spotkania zrobiło się ciekawie, bo Kanadyjczycy zdobyli kontaktową bramkę, a potem wycofali bramkarza, by – atakując większa liczbą zawodników w polu – doprowadzić do dogrywki. Francuzi byli jednak bezlitośni i dwoma trafieniami zapewnili sobie prawo gry o złoty krążek TWG 2017.

– To nie jest niespodzianka, ponieważ w hokeju na rolkach Francja jest wyżej notowana i bardziej utytułowana – tłumaczy Adam Rozenberg, Przewodniczący Komisji Hokeja na Rolkach Polskiego Związku Sportów Wrotkarskich.

Drugi półfinał rozpoczął się dość nieoczekiwanie, bo grający w przewadze Szwajcarzy w 11 minucie objęli prowadzenie 1:0. Czesi, jak na mistrzów świata przystało, szybko wyszli z opresji i cztery minuty później do remisu doprowadził Jakub Cik, a potem w około dwuminutowych odstępach bramkarza Helwetów pokonali: najpierw Marek Loskot, a po nim Michal Simo i mogło się wydawać, że nasi południowy sąsiedzi są już na prostej do finału. Szwajcarzy nie dali jednak za wygraną. Gdy w 33 min. Fabien Maier zdobył kontaktowego gola, postawili wszystko na jedną kartę i wycofali bramkarza, wprowadzając dodatkowego zawodnika do gry w polu. Na niespełna dwie minuty przed końcową syreną sytuację uspokoił Jakub Cik, a wynik meczu na 5:2 ustalił Michal Simo.

– Czesi są doskonale przygotowani do gry w tym turnieju i to oni są zdecydowanym faworytem w spotkaniu o złoty medal The World Games 2017 – prognozuje Adam Rozenberg.

W cieniu walki o medale rozpoczęła się także rywalizacja o miejsca 5-8. Amerykanie, zawiedzeni brakiem awansu do półfinału, potrzebowali ponad pół godziny, by strzelić pierwszego gola Argentynie, która do tej pory nie wygrała żadnego spotkania. Potem rozwiązał się worek z bramkami i spotkanie zakończyło się triumfem USA 4:0. Rywalem Stanów Zjednoczonych w meczu o 5 miejsce będzie ekipa Włoch, która pokonała Polskę 4:1.

– Moja bramka, zdobyta w 12 minucie, dała nam nadzieję na dobry wynik. Jednak w miarę upływu czasu widać było, że brakuje nam nie tylko ogrania, lecz także jazdy na rolkach. Wicemistrzowie świata pokazali nam jak się gra, a my staramy się jak możemy… To nie jest tak, że odpuszczamy. Po prostu gramy tak, jak pozwalają na siły i umiejętności – powiedział po spotkaniu Mateusz Stróżyk.

Biała – czerwoni w sobotę powalczą z Argentyną o 7 miejsce.